W okresach letnich, lipcu i sierpniu, na Teneryfie średnia temperatura w dzień wynosi około 30 stopni Celsjusza, a podczas polskiej zimy, w styczniu i lutym, w granicach 23-24. Także noce na Teneryfie należą do ciepłych, ze średnią temperaturą latem w granicach 21 stopni i zimą ok. 18. Powyższe średnie temperatury wskazują, że Fuerteventura – naturalne krajobrazy. Przestrzeń naturalna to jeden z najciekawszych atutów Wysp Kanaryjskich. Na Fuerteventurze jest ich wiele i tak różnych, że trudno je wszystkie opisać. Lasy, wydmy, wulkany, naturalne rozlewiska, solniska dzika przyrody, która wypełnia krajobraz wyspy wszelkimi kontrastami. Fuerteventura w Styczniu oferty na wczasy i wakacje. Porównaj oferty ponad 120 biur podróży i rezerwuj online z Wakacje.pl cash. Byliście kiedyś na wakacjach zimą, kiedy to na lotnisku zostawia się kurtkę zimową i leci tam gdzie ciepło? My nie jeździmy na nartach, a góry nie są jakoś specjalnie nam bliskie, za to plaża i palmy zimową porą jak najbardziej :) Dlatego też po styczniowym wyjeździe na Cypr, postanowiliśmy wyjechać w trochę cieplejsze miejsce, czyli na Fuerteventurę. Ach znów Wyspy Kanaryjskie :) Fuerteventura - Playa Jandia Po 6h lotu i trasie lotnisko-hotel, dotarliśmy późnym wieczorem do miejscowości Morro Jable na półwyspie Jandia. Półwysep Jandia położony jest na południowym krańcu Fuerteventury. Zachodnia część to urywiska i klify, a wschodnia to przede wszystkim piękne plaże, wydmy i zarośla. Morro Jable to nieduża miejscowość, która w większości skupiona jest wokół głównej ulicy i pięknej promenady ciągnącej się wzdłuż morza. Jest tu skupienie knajpek, restuaracji, kawiarni oraz różnych sklepików, zwłaszcza perfumerii. I znów tak samo jak podczas naszego pobytu na Teneryfie ceny niektórych produktów zachwycały. Znaczną część półwyspu zajmuje też Parque Natural de Jandia, chroniący tutejszą przyrodę Latarnia morska Playa del Matorral Wymarzona temperatura w styczniu prawda? :D Barcelo Jandia Playa Playa de Jandia to najpiękniejsza plaża na południowym wybrzeżu Fuerteventury, ciągnąca się ok. 20 km i oferująca idealne warunki do uprawiania windsurfingu, oraz innych sportów wodnych. Nawet w styczniu robiła niesamowite wrażenie, zwłaszcza, że jest bardzo szeroka. Niestety warunki do plażowania o tej porze roku były dość słabe, gdyż na wyspie mocno wieje i było to przy plaży bardzo odczuwalne. Podobno w czasie lata jest podobnie, a nawet gorzej, jednak mimo wszystko temperatura jest wyższa niż te 24 stopnie, które nas o tej porze roku szokują. W okolicach plaży i naszego hotelu było pełno wiewiórek, które były oswojone i można je było bez problemu karmić. Poza tym można było natrafić na osiołki i tutaj jak widać Piotrek chciał się z nimi zaprzyjaźnić:) Jeśli chodzi o pogodę to podczas naszego tygodniowego pobytu było bardzo różnie. Były momenty, kiedy pięknie świeciło słońce i można było bez problemu się opalać. Bywało, że słońce świeciło, a zaraz zachodziło i robiło się nieprzyjemnie.. Poza tym przez ostatnie 2 dni deszcz padał i to były takie chwilowe, ale bardzo intensywne ulewy, po których robiło się chłodniej. Wieczorami zimno i wietrznie, ciepły polar był niezbędny. Woda w oceanie zimna - sprawdzane na własnej skórze :D Jeśli ktoś by mnie spytał, czy warto lecieć na Wyspy Kanaryjskie w styczniu to bez problemu odpowiem, że tak. Jednak myślę, że na Teneryfie pogoda by była bardziej sprzyjająca. Fuerteventura była idealna na zwiedzanie i przyjemny odpoczynek od naszej zimy :) Tydzień spędziliśmy w Hotelu Barcelo Jandia Playa. Znów sieciówka Barcelo, która kolejny raz nas nie zawiodła. Co prawda to dość duży hotel - w sezonie na pewno bardzo mocno obłożony przez turystów. Z plusów mogę wymienić bardzo piękny ogród z fajną infrastrukturę basenową, cudowny widok z tarasu na ocean, bardzo dobre jedzenie, fajne animacje wieczorami. Ponadto w hotelu była dyskoteka, do której nie dotarliśmy, gdyż ja codziennie o 22 byłam gotowa na sen. Chyba zmiana klimatu tak na mnie działała. Przy hotelu też było małe centrum handlowe i sklep spożywczy. Do ścisłego centrum Morro Jable było ok. 10 minut pieszo. Z minusów: mimo małej ilości turystów w hotelu dostaliśmy na prawdę słaby pokój, w najsłabszej z możliwych lokalizacji, ale nie pokojem człowiek żyje. Szkoda też, że w sezonie zimowym nie podgrzewają basenów. Hotel posiada mini strefę spa z krytym basenem, więc też dodatkowy plus, właśnie na te zimowe dni. W kolejnej części opowiemy Wam jak w jeden dzień można objechać całą wyspę :) 20 stycznia 2016 Ewidentnie wpłynął na Was syndrom Blue Monday i tęsknoty za słońcem. Od początku roku dostałam kilkadziesiąt maili z prośbami o poradę na którą z wysp (które odwiedziliśmy) i do jakiego hotelu się wybrać. Pełen powyjazdowy opis z Fuerteventure możecie znaleźć tu —-> Wyspy Kanaryjskie – Fuerteventura, plus zdjęcia —> TU. Opisu Majorki nie robiłam, jako, że w czasie naszej wycieczki jeszcze nie blogowałam, więc i 'się nie złożyło’, ale także zdjęcia nie były rewelacyjne (nie miałam sprzętu, nie praktykowałam). Dlaczego więc zdecydowałam się na wpis teraz? Jednym z powodów są właśnie Wasze prośby, a drugim, radośniejszym – wracamy na Majorkę w te wakacje <3 Juhuuuuuuu! Dawno, dawno temu postanowiliśmy, że co roku będziemy z dzieciakami odwiedzali inne miejsca na świecie. Plan był ambitny. Zaczęliśmy od Majorki (z 6-miesięczną Lenką) i Fuerteventury rok później. Ostatnie dwa lata, wakacje pożarł dom więc odpoczywaliśmy nad polskim morzem, w górach i na Mazurach. Obecna sytuacja w krajach Afrykańskich, Arabskich i części Europejskich nie jest najbardziej komfortowa do podróżowania, szczególnie dla rodzin z dziećmi. Bezpieczną opcją w tym roku są kraje/wyspy hiszpańskojęzyczne i przewiduje się, że w tym roku w te miejsca wycieczki podrożeją. Dlatego już teraz zabookowaliśmy sobie wakacje na ukochanej Majorce – cudownej, sprawdzonej idealnej. Co więcej, nie ma co się oszukiwać – półroczna Lenka niczego nie pamięta z wyjazdu, a teraz będzie mogła pełnoprawnie korzystać z atrakcji, które wyspa oferuje. Dlaczego Majorka? Kilka drobnych podpunktów składa się na rewelacyjną całość. Wyspa jest po prostu idealnym miejscem na rodzinny wypoczynek, ten leniwy, ale także, aktywny. Moje główne plusy to: 1. Szybki lot Podpunkt ważny szczególnie, kiedy na taką wyprawę zabieramy małe dzieci (szczególnie te poniżej 2 lat). Trzy godziny lotu na Majorkę lub sześć na wyspy Kanaryjskie. Ja wybieram 3, mimo, że wykupowałam Lence od pierwszej podróży, dodatkowy fotel w samolocie. Myślę, że z maluchami 6+, lot staje się kwestią drugorzędną. 2. Warunki pogodowe Znacznie łaskawsze na Majorce, niż na wystawionych na działanie prądów oceanicznych, Wyspach Kanaryjskich (nie bez powodu nazywanych Wietrznymi Wyspami). Kiedy na Majorce w maju/czerwcu można przyjemnie wypoczywać, na WK urywa głowę i często jest po prostu zimno. 3. Morze vs ocean. 'Zupa’ vs ciepła woda. Plaża 'rajski piasek’ lu plaża 'zapierające dech w piersiach widoki’. Tu rachunek nie jest jednoznaczy. Do codziennych kąpieli i plażowania wybrałabym Majorkę, zaś oko napasiecie i odbierze Wam dech w piersi, na Fuercie. Więc mamy pierwszy remis. 4. Atrakcje Tu absolutna przewaga Majorki. Trzy rewelacyjne parki wodne (Western Water Park, Aqualand oraz położony 4 przystanki autobusowe od naszego hotelu – Hidropark Alcudia). Aquarium z placem zabaw Marineland i piękne show z delfinami czy też papugami. Cudowne, ogromne zoo – safari. Przebajeczna trasa górami (można dostać choroby lokomocyjnej ;)). Majorka to absolutny raj. Fuerteventura była marną namiastką. Średni park wodny, bardzo fajne zoo (można karmić żyrafy!), poza tym brzydka kamienna pustynia i kozy, wszędzie kozy. Bajeczne plaże nie wystarczyły. Z małymi dziećmi, które nie podniecają się zwiedzaniem domów i podziwianiem widoków, wybrałabym stanowczo Majorkę. Nie ma opcji nudy. Brakuje dni na atrakcje. Wybór lokalizacji i hotelu W potocznej opinii Majorka dzieli się na imprezową część południową – zachodnią i rodzinną północno – wschodnią. I przy tym podziale bym została. Po raz drugi wybraliśmy Hotel Playa Garden, który ma wspaniałą lokalizację, plażę, ale także sam w sobie jest doskonałym miejsce do aktywnego wypoczynku. Pokoje typu 'studio’ ułatwiają życie i sprawiają, że wypoczynek nie jest zdominowany porami snu dziecka. Sypialnia (zamykana) i oddzielny salon dają komfort wieczornego spijania drinków ;). Hotel ma bardzo dobre jedzenie oraz fantastyczne miejsce (mini amfiteatr ze stolikami) na wieczorne shows (najpierw dla dzieci, potem dla dorosłych). Posiada kilka basenów z płaskim zejściem (plus dla dzieci 3+). W tym roku ponoć jest już i brodzik. Doskonałe miejsce dla tych, którzy poruszają się autobusami i komunikacją miejską (kilka przystanków do Alcudi). Dobrze jest wynająć samochód co najmniej na trzy doby aby zwiedzić resztę wyspy. W Majorce nie da się nie zakochać… Jeśli wciąż jesteście nieprzekonani włączcie sobie – TO … I wszystko staje się jasne ;)

teneryfa czy fuerteventura w styczniu